Broadwood 1846 No.16444

„Najlepszym i najprawdziwszym przyjacielem” nazywa Chopin  Johna Broadwood’a w swoim liście do rodziny w Polsce. Broadwood dba o Fryderyka jak, mało kto w czasie jego pobytu w Anglii. Jadąc pociągiem wykupuje mu dodatkowe miejsce, aby mógł rozprostować nogi, a po źle przespanej nocy funduje mu drugi materac. Przede wszystkim jednak  dostarcza fortepiany do sal, w których koncertuje Chopin.

Nie wiadomo, co skłoniło genialnego fortepianomistrza, aby koncertowy fortepian o numerze 16444 trafił do pana Johna Brenchley’a zamieszkałego w Barming w hrabstwie Kent, a fortepian numerze 17047 wypożyczyć na koncert  Fryderyka Chopina. Tak czy inaczej te dwa fortepiany są takie same.

Nasz Broadwood (ten od Johna Brenchley’a) mierzy 245 cm długości i jak na tamte czasy jest instrumentem ogromnym, nawet dzisiaj budzi podziw doborem drewna i snycerką.

John Broadwood zawarł w tym instrumencie całą swą wiedzę i doświadczenie.

Dzięki pieczołowitej, trwającej pół roku konserwacji przeprowadzonej w pracowni Andrzeja Włodarczyka możemy usłyszeć dzisiaj, jak mógł brzmieć w czasach Chopina.

Tych cudownych instrumentów jest kilkanaście na świecie, a w Polsce jeden – ten przed Państwem podczas tegorocznej edycji Festiwalu Muzyki Fryderyka Chopina w Sulechowie.